Bogdan Krok

Niezły cyrk w Synapsach! Kolejne działania w projekcie Teatr na łące, podwórku i placu

Pierwsze cztery spotkania były poświęcone poznaniu się i rozpoznaniu zarówno terenu, jak i materii, wokół której będzie kręcił się projekt. Poprzednia relacja zakończyła się zawołaniem o dobry scenariusz. Takowy scenariusz powstał dość szybko i uczestnicy odtąd mieli już w ręku wydrukowany, cieplutki, własnoręcznie napisany zapis tego, nad czym chcieliby pracować, a następnie przedstawić publiczności. Scenografia, jak sami stwierdzili, powinna być taka, żeby robiła wrażenie na widzach, ale też żeby przede wszystkim była łatwa do odczytania przez tych, którzy będą ją oglądać. Dlatego bardzo dużo pracy mają warsztaty scenografii, które pracują praktycznie co drugi dzień. Powstają duże maski dla czarownic oraz inne przedmioty wynikające z treści wybranych legend. Obmyślane są także proste efekty pirotechniczne w postaci ogniska i dymu – mają one pełnić rolę kurtyny, spoza której wyłaniać się będą niektóre postacie.

„Aktorzy” czekają na stroje, gdyż – jak mówią – tylko w strojach poczują się naprawdę tą postacią, którą mają przedstawić. Okazało się bowiem, że nie jest łatwo, a wręcz bardzo trudno, wydobyć z siebie głośny okrzyk. Tak naprawdę wrzasnąć, stojąc pośrodku koleżanek i kolegów, nie udało się jeszcze nikomu. Doświadczyła tego Weronika, która nas odwiedziła 19 sierpnia. Proste ćwiczenia i zadania aktorskie trochę pomogły, ale nie rozwiązały do końca tego niby technicznego problemu. Tymczasem okazuje się, że aby po prostu wykrzyczeć fragment swojej roli, trzeba się otworzyć, odważyć i przełamać wewnętrzny opór. Pierwsze warsztaty cyrkowe okazały się ciekawymi zajęciami dla wszystkich. Każdy mógł sięgnąć do przepastnych kufrów animatorów i wybrać dla siebie pasujący mu przyrząd. Po pierwszym instruktażu uczestnicy rozsypali się po budynku, ćwicząc zapamiętale. Właściwie nie wiadomo kiedy minęły trzy godziny zajęć. Następne zajęcia cyrkowe za kilka dni, a tymczasem przed nami próby dramatyczne i dalsze budowanie scenografii. Na Facebooku przybywa plakatów i zdjęć, a w zamkniętej grupie nie ustają żywe dyskusje.

Bardzo szybko minął nam ten sierpień. Zbyt szybko!

„Teatr na łące, podwórku i placu”

 

Fot. B. Krok ©

Fot. B. Krok ©

Zobacz również