Krystyna Zabrzewska

Parada lalek – droga do finału

  1. W poniedziałek 19 września 2016 roku odbyły się kolejne warsztaty w ramach projektu „Parada lalek”. Pracowaliśmy pilnie w dwóch grupach – jedna zajmowała się kończeniem lalek, a druga pracowała nad koncepcją scenografii. Młodsi uczestnicy ze Szkoły Podstawowej im. Antoniny Tatar w Suchem oraz z Integracyjnego Przedszkola „Górolicki” pracowali nad planem i projektami rekwizytów, natomiast starsze dzieci wraz z rodzicami pracowały nad lalkami. Nie udało nam się skończyć tego, co zaplanowaliśmy, ale kolejne warsztaty jeszcze przed nami.

 

  1. Kolejne warsztaty za nami. Tym razem w szczególności skupiliśmy się na scenografii. Połączyliśmy siły i wszyscy pracowaliśmy nad dekoracjami. Praca była tak intensywna, że dzieci wymyśliły nową koncepcję: nasza scenografia będzie ruchoma i animowana przez nie same. Ileż to zabawy było, tworzyć dla siebie rekwizyt, w który się później trzeba będzie wcielić. Trochę pracy jeszcze przed nami, ale i warsztatów zostało nam do zrealizowania trochę.

 

  1. Znowu spotkaliśmy się, aby dokończyć naszą scenografię. Niby technika łatwa, bo to kartony i farby, ale format tak duży, że pracy jest ogrom. Tym razem próbowaliśmy już animować to, co udało nam się do tej pory wykonać. Dodaliśmy kilka ulepszeń i opracowaliśmy metody chwytania i łączenia, aby było nam łatwiej to animować na scenie. Oczywiście kończyliśmy jeszcze pozostałe rekwizyty, bo wystrój góralskiej chałupy zawiera dużo elementów, a i nas jest dużo do przedstawienia.

 

  1. Tym razem spotkaliśmy się w ramach warsztatów scenograficznych ostatni raz. Dopracowaliśmy naszą scenografię do końca i ruszyliśmy z tym na salę gimnastyczną, by sprawdzić, czy wszystko działa i czy łatwo manewrować całością. Zabraliśmy ze sobą lalki i trochę się pobawiliśmy, tym samym testując całą naszą ciężką pracę. Udało się, wszystko działa, jak trzeba. Przed nami jeszcze tylko warsztaty animacji lalek i scenografii, a potem próby i premiera.

 

  1. Kolejne warsztaty mamy za sobą. Pracowaliśmy tym razem nad animowaniem lalek i rekwizytów. Przyjechała do nas po raz kolejny pani Monika Filipowicz – aktorka lalkarka z Teatru Groteska w Krakowie. Tak samo jak my byliśmy dumni z naszych twórczych dokonań, tak i ona była zachwycona tym, co udało nam się wykonać, zwłaszcza lalkami, które kończyliśmy już poza warsztatami. Pracowaliśmy ciężko podczas warsztatów animacji. Lalki i ich animacja to dla nas zupełna nowość, dlatego musieliśmy się dużo nauczyć, ale było warto. Zmęczeni po intensywnych warsztatach omówiliśmy jeszcze plan naszych spotkań i prób przed premierą, która zbliża się dużymi krokami.

 

  1. Po wszystkich warsztatach nastąpiły próby spektaklu. Codziennie przez cztery dni spotykaliśmy się razem z wolontariuszami ze Stowarzyszenia Rozwoju Podtatrza, którzy nam pomagali. Scenariusze były dwa, więc i dwa przedstawienia, a ponieważ nie wszyscy braliśmy udział w każdym, więc ktoś musiał zadbać o ciszę podczas prób. Było ciężko, część chorowała, bolały nas gardła, ale nie poddaliśmy się i ćwiczyliśmy mimo wszystkich niedogodności. I tak po tych czterech dniach uznaliśmy, że jesteśmy gotowi. Teraz czeka nas tylko premiera.

 

  1. Nadszedł czas premiery i kolejnych, ostatnich już, warsztatów fotograficznych. Brali w nich udział tylko nieliczni spośród nas, ale cała premiera i jej kulisy miały być uwiecznione na fotografiach i filmie.

 

Premiera miała miejsce w Gminnym Ośrodku Kultury. Publiczność była liczna, bo ponad sto osób. Za kulisami było gorąco – przebieranie się w stroje góralskie, manewrowanie rekwizytami, ograniczone miejsce i czas. Przedstawienie się rozpoczęło. Wszystkie oczy zwrócone na nas. Próby tak długo trwały i ciągnęły się w czasie, a występowaliśmy zaledwie chwilkę na tej scenie. Mimo wszystkich naszych obaw udało się i podobało się, do tego stopnia, że dostaliśmy zaproszenie na gościnny występ w Wojewódzkim Przeglądzie Recytatorów i Gawędziarzy im. Andrzeja Skupnia-Florka. Jesteśmy z siebie dumni.

 

 

Zobacz również