Barbara Drążek

Zaczarowany taniec w masce – nabieramy rozpędu

Na wtorkowym spotkaniu pracowaliśmy w dwóch kierunkach: część z nas ćwiczyła układy taneczne, podczas gdy reszta doskonaliła warsztat maski. Uczyliśmy się poruszać w nowej przestrzeni, ponieważ spotkanie miało miejsce w sali, w której odbędzie się premiera naszego tanecznego spektaklu. Nie było łatwo odnaleźć się w tych nowych okolicznościach, ale dzięki pomocy pani Agnieszki udało się i dalsze zajęcia były przyjemnością. Pani Monika pomogła nam dopracować maski, więc mogliśmy tańczyć schowani za nimi. Jeszcze tylko jedno spotkanie i za tydzień premiera.

Kolejne spotkanie z panią Moniką i maskami dobiegło końca. Nasze maski już prawie są gotowe, jeszcze tylko dopracujemy szczegóły i możemy wkraczać na scenę. Włożyliśmy wiele trudu, żeby przygotowane do spektaklu maski nas zadowalały i byśmy je chętnie założyli. Jeszcze nie wiemy, jak będzie wyglądać nasza gra, gdy schowamy za nimi nasze twarze, ale już niedługo się przekonamy. Byle do wtorku.
Nasza scenografia też jest już prawie gotowa. Wyraźnie zaznaczyliśmy różnice pomiędzy światem wampirów i światem elfów, nawet trony królewskie są skrajnie różne. To, co dla części z nas jest piękne, bo kolorowe, dla pozostałych jest nieatrakcyjne, ponieważ dla nich interesująca jest tylko czerń. Ale pracujemy razem, bo wtedy zabawa jest ciekawa.

Zajęcia taneczne nabrały rozpędu. Ćwiczymy układy, łączymy sceny, powtarzamy, powtarzamy, powtarzamy… Ciężko pracujemy, żeby wszystkie elementy choreografii pasowały do siebie i byśmy byli zadowoleni z efektu. Im więcej potrafimy, tym większa w nas radość i zadowolenie, że nasze postacie są już widoczne i coraz bardziej wyraziste.

Zobacz również